Pulpit
26 kwiecień 2009
(Re)Aktywacja
25 kwiecień 2009
Pracowy Windows® po kilku latach działania, ni z tego, ni z owego uznał, że jest nielegalny i zaczął STANOWCZO DOMAGAĆ SIĘ aktywacji. Przyzwyczajony do większych i mniejszych fanaberii Windows XP, uznałem w pierwszej chwili, że pod wpływem plam na Słońcu, musiał pomylić linie kodu, stąd z gruntu błędne wnioski i przywrócenie systemu do opłakanego stanu sprzed paru dni nada rzeczy normalny bieg. Mój błąd. Długie mielenie dyskiem, restart i znów tupanie nogą, że trzy dni daje na aktywację, albo będzie foch. I pyta, czy może chciałbym go aktywować właśnie teraz. Chciałbym. A czy chciałbym się zarejestrować również? Nie, tylko aktywować. A on na to, że ok, już. I jest legalny. Muszę przyznać, że bardzo to user friendly. Nie rozumiem tylko, o co chodziło, ale skoro jest UF, to nie ma miejsca na taką dociekliwość. Co przypomina mi, że właśnie wydano nową edycję Kubuntu – nie tak user friendly, w sposób nudny przewidywalną w zachowaniu, no i przede wszystkim nie ma tam zaimplementowanego ficzeru reaktywacji online w losowo wybranych momentach.
Ku pamięci
21 kwiecień 2009
W Wielkiej Brytanii pewna 47-latka wywołała spore poruszenie i nie chodzi bynajmniej o to, że odkryto najstarszą dziewicę w kraju. Susan Boyle, gospodyni domowa, osoba o nie narzucającej się urodzie i nieco bardziej wyrazistym wizerunku scenicznym, zjadła kanapkę, zatrzęsła biodrami i zaśpiewała:
Gdyby była 22-letnią dziewczyną z dekoltem sięgającym pępka, otrzymałaby wielkie brawa. Tutaj efekt zaskoczenia jeszcze dodał im siły. Po gospodyni domowej wchodzącej po raz pierwszy na scenę, wszyscy spodziewali się w najlepszym razie uciechy po same pachy. Warto zwrócić uwagę na patetyczny i złotymi-trąbami-okolony ton w jakim jury komentuje występ Susan. Trudno się dziwić, na pewno było im niewyraźnie i trzeba było jakoś zatrzeć nie najlepsze wrażenie po minach robionych przed nim. Im się udało. Jurorzy z innego programu, nie dali rady powstrzymać się od wylewnej szczerości, choć nie wątpię, że bardzo, bardzo by chcieli:
