Sieć

7 październik 2007

Narasta poczucie zaplątywania się w matni. Kolejne możliwości okazują się fatamorganą, a te które jeszcze do niedawna miały szansę na realizację, coraz bardziej giną pośród sieci zależności i zobowiązań. Każdy dzień, każda kolejna próba wyrwania się tylko zwiększają bezsilność. Tak, jakby było już przesądzone, a szamotanina tylko miała przyspieszyć to, od czego i tak uciec się nie da. Wybory w przerażający sposób zdeterminowane zanim jeszcze się pojawią. I najgorsze - świadomość, że to tak ma być - że są łapiący i chwytani. Jedni i drudzy we właściwym sobie miejscu.

Leave a Reply